Sally Hansen Miracle Gel

Witajcie :)
Dzisiaj jak w ostatnim poście również będzie o lakierach Miracle Gel Sally Hansen.
Jak wiecie jako Ekspertka Sally Hansen otrzymałam dwa lakiery oraz Top Coat, w ostatnim poście testowałam numer 240 miętę, nosiłam ją do dzisiaj i jestem zadowolona z tego jak się trzymała. 
Lakier nie odpryskiwał, jedynie przetarł się na końcach ale też nie jakoś dużo.
Ale chcąc wypróbować drugiego koloru, który otrzymałam do testowania zmieniłam wczoraj na brąz, ale jest i mięta na której są stempelki :)
Tutaj troszkę pokombinowałam, nie do końca wyszło idealnie, ale pierwszy raz tak pobawiłam się stemplami.
O czym mówię? Nie stemplowałam normalnie na paznokciu a na folii, kolorowałam kwiatuszki i dopiero na koniec na paznokcie. 
Jak na pierwszy raz myślę, że nie jest źle ;)
A kolorowanie zobaczyłam w niedawnym poście u Margaret Nail Art i bardzo spodobało mi się jak to u niej wygląda :)

Bardzo wygodnie maluje mi się lakierami Miracle Gel ponieważ mają dość szeroki pędzelek, taki jaki lubię.
Dwie warstwy wystarczyły aby ładnie pokryć paznokcie, na wierzch oczywiście Top Coat, który nadał ładny połysk.
Ale do zdobienia użyłam jeszcze mięty 240 i różu 160 również Miracle Gel.
Zobaczymy jak będzie z tym kolorkiem, jak długo będzie się trzymał. 
Polubiłam się z nimi i polecam, ja pewnie skuszę się jeszcze na jakiś kolorek bo jest ich aż 12 do wyboru :)
Płytka, którą użyłam pochodzi ze sklepu Born Pretty Store, dostępna TUTAJ za 2,99$, polecam ją bo jest na prawdę urocza :)

                                                                                                       Magda ♥♥

Zapraszam Was na Konkurs urodzinowy 

24 komentarze:

  1. Brąz zdecydowanie mi się nie podoba, ale ten drugi lakierek świetny ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. MAm wrażenie ze wszyscy je ostatnio testują... tylko nie ja :P

    OdpowiedzUsuń
  3. cudnie Ci wyszło, rozjaśniłaś pięknie ten brązik :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Na moim blogu pojawiło się rozdanie z kosmetykami HEAN, jeśli byłabyś zainteresowana to zapraszam do wzięcia udziału :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne pazurki, a lakiery prezentują się nader kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczne mas pazurki, a te kwiatuszki są fantastyczne. Lakiery miracle gel bardzo mi się podobają.Ja sama mam miętkę ale jeszcze nie zdążyłam jej użyć (nowy nabytek:)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny kolor ma ten brązik :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne naklejki zrobiłaś ;) Fajnie rozjaśniły ten brązik ;) mnie wyszły miętą 3 warstwy i pomarańczowym też, a czerwień kryła już po dwóch ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten ciemny brąz mi się nie podoba, choć ładnie się mieni. Bardziej podobają mi się te kwiatuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie te kwiatki wyszły, gratuluję ze takie coś potrafisz wykonać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładny mani..ten ciemny super, a te kwiatki urzekające :)

    OdpowiedzUsuń