Le Petit Marseillais - Olejek Arganowy i Kwiat pomarańczy, oraz odżywczy krem do rąk

Witajcie :)
Kolejny raz miałam to szczęście, że zostałam Ambasadorką Le Petit Marseillais i tym razem, z czego bardzo się ucieszyłam.
Nie wiem jak Wam, ale mi marka Le Petit Marseillais kojarzy się z zapachami owoców, kwiatów, olejkami i z cudownie pachnącą i nawilżoną skórą.
Tym razem w paczuszce ambasadorskiej otrzymałam dwa produkty:
Olejek do mycia z olejkiem arganowym, oraz odżywczy krem do rąk.

Pudełeczko jak i poprzednim razem zrobiło na mnie wrażenie, eleganckie, ładnie zapakowane i cudnie pachnące :)
Oczywiście szybko zabrałam się za testowanie ponieważ bardzo lubię produkty tej marki, na koniec pokażę Wam cudownie pachnący żel pod prysznic, który pokochałam nie tylko ja :)
Le Petit Marseillais Olejek Arganowy i Kwiat Pomarańczy nie tylko oczyszcza skórę, ale też pielęgnuje ją dzięki kompozycji składników pochodzenia naturalnego. 
Formuła delikatnego olejku o delikatnym zapachu pozostawia Twoją skórę intensywnie odżywioną i jedwabiście miękką.

Zacznę od Pielęgnującego Olejku do mycia z olejkiem arganowym i kwiatem pomarańczy, który zamknięty jest w plastikowej, pomarańczowej przezroczystej butelce, która dobrze leży w dłoni.
Butelka jest prosta, ale elegancka, pojemność to 250ml. Olejek w niej zawarty pachnie bardzo ładnie, konsystencja olejku jest żelowa i oleista, ale nie tłusta.
Olejek fajnie rozprowadza się na skórze i dobrze pieni, jak pisałam bardzo ładnie pachnie, ale nie jest zbyt intensywny dla mnie idealny.
Skóra po kąpieli, bądź prysznicu jest nawilżona, odświeżona, elastyczna i ślicznie pachnie.
Nie spowodował u mnie żadnych podrażnień, nie wysuszał jej a wręcz przeciwnie :)
Prysznic czy też kąpiel w nim jest przyjemna i odprężająca.
Kolejny plus to to, że jest bardzo wydajny.
Bardzo przyjemnie się go używa i tak jak poprzednim razem mąż podbierał mi żele z LPM tak i również było tym razem z olejkiem ;) Ale co się dziwić skoro one tak kuszą zapachem ;)
Kolejnym produktem w paczuszce był odżywczy krem do rąk.
By spełnić potrzeby bardzo suchej skóry, Le Petit Marseillais stworzył idealną kompozycję - połączył trzy wyjątkowe składniki z Południa: cudowne masło Shea, które odżywia i optymalnie nawilża, niezwykły olejek arganowy, magicznie wygładzający skórę oraz wspomagające ich działanie słodkie migdały.
Krem znajduje się w tubce o pojemności 75ml (idealny do torebki) 
Ma słodki i śliczny zapach, bardzo dobrze odżywia nasze dłonie, sprawiając że przesuszenia znikają.
Początkowo bałam się, że zapach będzie za mocny i za słodki, jednak myliłam się. Po wsmarowaniu w dłonie intensywność stopniowo zanika i pozostaje delikatny.
Krem nie pozostawia tłustej warstwy, bardzo szybko się wchłania a nasze dłonie są miękkie i nawilżone.
Na koniec chciałam pokazać Wam żel, który pokochałam ja i moje chłopaki ;)
Żel pod prysznic Biała brzoskwinia i nektarynka - jeśli lubicie owocowe zapachy to polecam Wam również jego.
Pojemność buteleczki to 250 ml, butelka typowa dla żeli Le Petit Marseillais - lubię je ponieważ są bardzo poręczne pod prysznicem.
Zapach, który wydobywa się z butelki jest cudowny, a sam żel bardzo delikatny.
Prysznic w tym żelu to sama przyjemność, a łazienka zmienia się w owocowy raj :)
Jedyny problem co do tego żelu to to, że szybko się kończy ... ale nie dlatego że jest mało wydajny a dlatego, że wraz ze mną używają go mój mąż i synek któremu bardzo podoba się zapach :)
Jeśli jeszcze nie próbowaliście kosmetyków Le Petit Marseillais polecam wypróbować bo warto :)
#ambasadorkaLPM
                                                                                                                        Magda ♥♥

9 komentarzy:

  1. Krem do rąk zawsze się przyda lakieromaniaczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten żel pod prysznic uwielbiam! śmiało mogę powiedzieć, że jego zapach jest moim ulubionym pod prysznicem. obecnie jestem już połowie drugiej buteleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze kremu do rąk tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, ale chyba pora to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam okazji używać jeszcze produktów tej firmy, ale od zawsze mnie kuszą, a podobno żele są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Krem jest świetny, ale drogi, olejek podobnie: pachnie obłędnie, ale drogi i niewydajny ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi wstyd bo prawie w ogóle nie miałam styczności z kosmetykami LPM :(

    OdpowiedzUsuń