Liner L'oreal kontra Golden Rose :)

Pokażę Wam dzisiaj dwa przetestowane przeze mnie linery
L'oreal od dłuższego czasu jest moim ulubieńcem, natomiast Golden Rose jest ze mną od niedawna ;)
Znalazły się u mnie po wymianie z pewną fajną bloggerką ;)
Bardzo lubię linery w pisaku, jakoś pędzelkiem nie potrafię malować, nie wychodzą mi te kreseczki i są dość koślawe ;)



Liner L'oreal skrywa się w ładnym eleganckim opakowaniu 
To dość gruby pisak jednak nauczyłam się po "razach" nim malować ładną kreseczkę więc nie jest to dla mnie minusem :) Końcówka pisaka jest sztywna ale nie drapiąca, bardzo łatwo i wygodnie się nim maluje 
Liner jest trwały, nie rozmazuje się i jest mocno czarny. Nie ściera się w ciągu dnia, nie odbija się na powiece i nie uczula
Kosztuje około 35 zł



Drugi liner to Golden Rose, z którym początki miałam trudne, gdyż końcówka jest dość długa i miękka przez co ciężej mi się maluje nim , troszkę mi to przeszkadza
Pisak jest wodoodporny i odporny na ścieranie
Nie uczula, ładnie i długo się trzyma bez żadnego rozmazania
Kosztuje około 17 zł





Pisaki są do siebie bardzo podobne, co do czerni to Golden Rose jest minimalnie intensywniejszy (jak widać na zdjęciu) jednak L'oreal wygrywa tym, że wygodniej się nim maluje kreski a to dla mnie bardzo ważne 


Używałyście któregoś z nich? Macie może swoje ulubione linery?
Magda

8 komentarzy:

  1. Cieszę się, że linery się u Ciebie sprawują.
    Ja mam dwie lewe ręce do robienie kreseczek, choć nie ukrywam, że ostatnio trochę próbuję (ale marnie mi to idzie :/ )

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja do kresek używam kredek, ale czekam właśnie na przesyłkę linera od Marizy ;) Ja się sprawdzi nie wiem ;) Mam nadzieję, że dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Marizy nie miałam, mam nadzieję że się dobrze sprawdzi :)

      Usuń
  3. nie miałam nic z tych produktów, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna pigmentacja, ja jednak rzadko używam linerów, raczej na jakieś większe wyjścia. :)

    OdpowiedzUsuń